Mój syn powiedział, że mój wózek inwalidzki zrujnuje Widok jego ślubu, więc nie byłem tam mile widziany.
Ze złamanym sercem wysłałam mu jeden prezent w dniu jego ślubu-słowa, których nigdy nie odważyłam się wypowiedzieć. Piętnaście minut później stał u moich drzwi we łzach, prosząc o przebaczenie.Mam 54 lata i od prawie dwudziestu lat jestem przykuty do wózka inwalidzkiego.
Wypadek miał miejsce, gdy mój syn, Liam, miał prawie pięć lat. W jednej chwili stałem—potem już nigdy nie stałem. Jego ojciec odszedł już, gdy Liam miał sześć miesięcy, mówiąc, że nie radzi sobie z taką odpowiedzialnością. Od tego czasu byliśmy tylko we dwoje.